Emergency 3
Dodane przez dh_Darek dnia 23 sierpień 2006 09:32

Gdzieś z oddali dobiega Cię jęk syreny strażackiej. Wybiegasz na balkon i w panice rozglądasz się dookoła. Po chwili Twe oczy wyłuskują czarną smugę dymu wznoszącą się pionowo w górę tuż za blokiem po drugiej stronie ulicy. W biegu chwytasz kurtkę, zlatujesz po schodach niczym błyskawica.......


>>Emergency 3<<

>>Emergency 4<<

>>Pojazdy<<

>>czytaj więcej<<
Rozszerzona zawartość newsa
Gdzieś z oddali dobiega Cię jęk syreny strażackiej. Wybiegasz na balkon i w panice rozglądasz się dookoła. Po chwili Twe oczy wyłuskują czarną smugę dymu wznoszącą się pionowo w górę tuż za blokiem po drugiej stronie ulicy. W biegu chwytasz kurtkę, zlatujesz po schodach niczym błyskawica. Dopadasz przejścia dla pieszych i nie rozglądając się wskakujesz na ulicę. Pisk, krzyk, trzask - ale Ty biegniesz dalej. Mijasz blok i Twoim oczom ukazuje się wielkie ognisko. To cieć pali jesienne liście, a kilku gnojków piecze sobie kiełbasy. Kątem oka słyszysz oddalający się jęk syreny straży pożarnej. Pali się gdzie indziej...


Ale zaraz! Na przejściu coś się stało. Znów zaczynasz przebierać nogami. Dopadasz jezdni i patrzysz, jak z rozwalonego mercedesa wyskakuje łysy grubas. Stojący przed nim, niemalże na pasach, stary maluch wciąż jeszcze się dymi. Jego kierowca blednie, ale po chwili zaczyna się uśmiechać. Grubas wyciąga bowiem kij, ale nie rusza w jego stronę. Pędzi za to z dzikim wrzaskiem w Twoim kierunku. Wrzucasz wsteczny. Bierzesz nogi za pas, szybciej, szybciej. Może uda Ci się uratować życie!

Seria Emergency na szczęście jest znacznie mniej hardcore'owa. Gracz nie bije w niej sprawców wypadków, nie katuje przechodniów i nie wbiega na jezdnię na czerwonym świetle. Kieruje za to akcją ratunkową, koordynuje wozy straży pożarnej, policji i wojska. Dba też, by na miejscu każdego nieszczęścia znalazła się karetka pogotowia, a sanitariusze udzielili pomocy rannym. Wypadek na wyścigach formuły pierwszej, wybuch bomby na stadionie piłkarskim, trzęsienie ziemi, demonstracja alterglobalistów, powódź - w tych sytuacjach ktoś musi pobawić się w zarządzanie.

Pod względem koncepcyjnym Emergency 3 firmy Six Tons Entertainment nie różni się niczym od swych popularnych poprzedników. Gracz nadal dowodzi oddziałami ratowniczymi. Siedzi w centrum dowodzenia i stara się zaradzić kolejnym nieszczęściom - awarii w elektrowni atomowej, lawinie, która zeszła w górach, zamachowi bombowemu, trzęsieniu ziemi. Walczy też ze skutkami wycieku szkodliwych substancji oraz z wypadkiem spowodowanym przez miłośników nocnych wyścigów. Łącznie przygotowano 20 misji o rosnącym stopniu trudności, a także tryb swobodnej zabawy.

Niezmieniony pomysł nie oznacza, że fan poprzednich części nie znajdzie w Emergency 3 niczego ciekawego. Zmian jest dość dużo i niektóre z nich wydają się naprawdę istotne. Chociażby szata graficzna - wreszcie będzie trójwymiarowa. Autorzy serii zadbali, by otoczenie prezentowało się ładnie i było bogate w szczegóły, w tle pojawiały się drobne animacje, a wszystkie pojazdy wyglądały naturalnie. Spore wrażenie mają robić same wypadki, wybuchy i pożary. Oddzielny engine zadba o fizykę świata przedstawionego, wszelkie zgniecenia i naturalne rozwałki. Jego istotnym elementem będzie popularny rag-doll.

W programie pojawią się też nowe jednostki. Będą to m.in. oddziały specjalistyczne, rozmaite dźwigi, roboty i specjalne wozy pogotowia ratunkowego, wyposażone w sprzęt stosowny do sytuacji. Łącznie liczba dostępnych pojazdów bądź pracowników systemu ratownictwa (lekarzy, strażaków, sanitariuszy, gliniarzy, negocjatorów policyjnych itp) wzrośnie do 40 sztuk. Do każdej legalnej kopii Emergency 3 dołączony zostanie prosty edytor, który umożliwi graczom samodzielne stworzenie nowych misji i umieszczenie ich w Internecie.

W Polsce grę wyda Topware. Na Zachodzie program pojawi się wiosną, a w Niemczech już ponoć jest obecny. Ja odkładam kasę, choć mam cichą nadzieję, że dostanę Emergency 3 do zrecenzowania...